Sprzęt
Kamera samojezdna iBOS CamBoss NAVI 300 ATEX
Nasza czołowa kamera na wózku do sieci kanalizacyjnych: dwa wózki z obrotowymi głowicami i laserem, 300 m kabla na bębnie z napędem, wykonanie przeciwwybuchowe ATEX. Jeździ w kamerowozie ze stanowiskiem operatora. Z jednej studni sprawdza do 300 m rury DN100-1000.







Czym różni się kamera na wózku od kamery popychanej?
Kamerę popychaną technik wpycha do rury ręcznie, dlatego kończy się ona po kilkudziesięciu metrach, tam gdzie popychacz przestaje przenosić siłę. Kamera samojezdna jedzie sama. Wózek z sześcioma napędzanymi kołami ciągnie za sobą kabel z bębna, a operator steruje jazdą i głowicą z pulpitu z dwoma joystickami i monitorem. Bęben NAVI 300 ma napęd i licznik, więc rozwija i zwija kabel w tempie jazdy wózka, a na ekranie cały czas widać, w którym metrze od studni jest kamera. Z jednej studni sprawdzamy w ten sposób do 300 m rury, czyli zwykle cały odcinek między dwiema studniami i jeszcze następny.
Do zestawu mamy dwa wózki. Mniejszy Boss100 z głowicą KZ60 wjeżdża w przykanaliki i sieć DN100-300, a z dodatkowym oświetleniem do DN400. Większy Boss150 z głowicą KZ95 o wyższej rozdzielczości, z zoomem optycznym 10x i kamerą cofania pracuje w rurach od DN150, a na module jezdnym w kanałach DN400-1000, gdzie podnośnik elektryczny ustawia głowicę w osi rury i dokłada pierścień oświetlenia. Pulpit, bęben, kabel, wózek Boss150 i jego głowica mają wykonanie przeciwwybuchowe ATEX, więc tym zestawem wjeżdżamy także do kanalizacji na stacjach paliw i w zakładach ze strefami zagrożenia wybuchem.
Kamerowóz: jak wygląda stanowisko operatora?
Kamera jeździ w kamerowozie, czyli naszym busie z zabudową podzieloną na dwie części. Z tyłu stoi jednostka sterująca NAVI z bębnem i 300 m kabla, wózki z głowicami i wysięgnik do opuszczania wózka do studni, a obok urządzenie czyszczące Rioned CityJet z bębnami węży. Z przodu zabudowy jest wydzielone stanowisko operatora. Prąd mamy własny z agregatu prądotwórczego, więc pracujemy także tam, gdzie nie ma zasilania z obiektu, na placu budowy albo na drodze.
Operator siedzi przy pulpicie z dwoma joystickami i patrzy na dwa ekrany: monitor sterownika z obrazem na żywo i duży monitor z programem do zapisu inspekcji. Joystickami steruje jazdą wózka i obrotem głowicy, a bęben sam dobiera tempo zwijania kabla. Licznik pokazuje, jak daleko od studni jest wózek, a osobne wskazania pokazują spadek rury (na ekranie P) i obrót głowicy (R). Technik przy studni ma łączność radiową z operatorem, więc wózek wjeżdża i wyjeżdża bez krzyku przez właz.
Tam, gdzie auto nie wjedzie, na podwórko za bramą, na teren zakładu z ograniczonym ruchem, nad studnię w głębi działki albo do strefy zagrożonej wybuchem, zabieramy przenośny moduł sterujący w walizce z monitorem i joystickami. Kabel, bęben i wózek jadą wtedy na wózku do studni, a auto zostaje tam, gdzie może stać.
Co widać na nagraniu i co mierzy laser?
Głowica obraca się wokół osi i wychyla na boki, a obraz sam się poziomuje, więc dno rury jest zawsze na dole ekranu. Kiedy operator zatrzymuje wózek przy złączu, pęknięciu albo przyłączu, obraca kamerę i ogląda miejsce z kilku stron. Program wpisuje na obraz odcinek, kierunek jazdy, średnicę i materiał rury, datę, godzinę, licznik metrów i spadek w miejscu, w którym stoi wózek, a uszkodzenie dostaje pozycję na obwodzie rury jak godzinę na tarczy zegara: dwunasta to góra, szósta to dno. Z odczytów nachylenia program rysuje profil spadku całego odcinka, więc widać, gdzie kanał ma zastoisko albo przeciwspadek, w którym zbiera się osad.
Laser w głowicy daje skalę na obrazie. Program DigiCan mierzy na tej skali szerokość pęknięcia, szczelinę w złączu, przesunięcie rur względem siebie i owalność, czyli o ile rura jest spłaszczona w stosunku do koła. Osobny moduł mierzy wysokość osadu na dnie, więc w raporcie zamiast „rura częściowo zamulona” jest liczba w milimetrach i metr, w którym osad się zaczyna. Takie dane rozstrzygają, czy odcinek wystarczy wyczyścić samochodem WUKO, czy trzeba go naprawić pakerem albo wymienić.
W wózku siedzi sonda 33 kHz. Kiedy kamera zatrzyma się przy uszkodzeniu, technik z lokalizatorem idzie po powierzchni nad rurą, znajduje miejsce dokładnie nad wózkiem i odczytuje głębokość do 3 m. Dzięki temu wykonawca naprawy dostaje nie tylko metr od studni, ale też punkt zaznaczony farbą na trawniku albo kostce, w którym ma kopać.
Wózki i głowice są szczelne do 1 bar, dlatego kamera pracuje także w rurze częściowo zalanej i w studniach, w których stoi woda. Komplet kół dobieramy do średnicy rury, żeby wózek jechał jej środkiem i nie przewracał się na osadzie.
Co dokumentuje inspekcja tą kamerą?
- Przebieg trasy kanału i odchylenia od prawidłowego położenia rur.
- Spadki kanału, zastoiska i przeciwspadki, w których zbiera się osad.
- Pęknięcia, deformacje i zawalenia rur, z pomiarem szerokości pęknięcia laserem.
- Korzenie przerastające przez złącza i stopień zanieczyszczenia kanału, z wysokością osadu.
- Złącza kielichowe i zgrzewane, przesunięcia rur i ułożenie uszczelek.
- Infiltrację wód gruntowych do kanału i długość odcinka w metrach.
Kiedy wyjeżdża ta kamera i co dostajesz po zleceniu?
Do sieci zewnętrznych: przykanalików, kanalizacji sanitarnej i deszczowej między studniami, kolektorów pod drogami i placami, a także do odbiorów kanalizacji w nowych budynkach, gdzie trzeba przejechać wszystkie odcinki osiedla w jeden dzień. Po czyszczeniu WUKO tą samą kamerą robimy badanie kontrolne, bo dopiero na czystej ściance nie pomylimy osadu z uszkodzeniem. Do rur wewnątrz budynków i pionów bierzemy kamery popychane, a do pomiaru przebiegu rury w trzech osiach kamerę IBAK MiniLite 3 ATEX.
Po przejeździe zapisujemy nagranie i raport, w którym każdy odcinek między studniami jest opisany osobno, z pozycją każdej nieprawidłowości w metrach od studni startowej i na obwodzie rury. Taki materiał przydaje się przy odbiorach nowych instalacji, w sporach z wykonawcą o jakość wykonania i w dokumentacji dla ubezpieczyciela, kiedy trzeba wykazać przyczynę zalania albo zapadliska.
HYDROKLINIKA WUKO Gdańsk
Awaria kanalizacji? Zadzwoń
Zgłoszenia telefoniczne od poniedziałku do soboty, awarie także poza godzinami biurowymi. Zlecenie planowane opisz w formularzu.
Zlecenie planowane
Poproś o wycenę
Opisz, co się dzieje, i dodaj zdjęcie, jeśli masz. Oddzwaniamy i ustalamy termin.
- Dla klientów indywidualnych wycena po rozmowie lub oględzinach. Cenę brutto podajemy przed zleceniem.
- Dla firm rozliczenie według rzeczywistego czasu pracy zespołu, stawka w ofercie. Faktura VAT, KSeF.
- Po zleceniu dostajesz nagranie, zdjęcia nieprawidłowości, metraż uszkodzeń i raport. Protokół elektroniczny i papierowy.
Awaria teraz?
511 740 511Zgłoszenia telefoniczne od poniedziałku do soboty. Awarie także poza godzinami biurowymi.